środa, 11 października 2017

Katalonia

W tych dniach głośnio jest o Katalonii w Hiszpanii. Region ten chce ogłosić niepodległość i być niezależnym od Hiszpanii państwem. Byłem w Katalonii raz i niemile ją wspominam, a konkretnie Barcelonę. Zawoziłem z młodszą córką samochód dla drugiej córki i zatrzymaliśmy się w Barcelonie aby zwiedzić miasto. Z zaparkowaniem samochodu jest tam duży problem, ale ktoś wyjeżdżał i stanąłem na jego miejscu. Nie było tam jakiś szczególnych oznaczeń, ale okazało się, że tam mi parkować nie wolno było. Po powrocie ze zwiedzania miasta samochodu nie było, a kartka na chodniku informowała, że został odholowany na parking miejski. Nie wnikając w dalsze szczegóły służby miejskie słusznie ukarali mnie aresztując mój samochód, bo teren miejski w jakiś logiczny sposób musi być zarządzany tak aby wszyscy mogli z niego na równych prawach korzystać. Problem w tym, że ja tej logiki nie znałem, bo byłem obcym i nie znam hiszpańskiego, a także ich uregulowań porządkowych. Mogę mieć tylko żal do Barcelończyków, że potraktowali swoje miasto jakby było ich wyłączną własnością i jak jakiś cudzoziemiec nie zna ich zwyczajów, to będzie miał problem z prawem. Nie czuli się w obowiązku tak oznaczyć miejsca parkingowe, aby każdy, który nie zna hiszpańskiego, bez trudu zrozumiał nakazy i zakazy.

Wracając do Katalonii to nie mam nic przeciwko, aby Katalończycy jako społeczeństwo mogli sami stanowić o sobie. Jednak diabeł tkwi w szczegółach. Przy obecnym trendzie nacjonalistycznym takie samostanowienie rozumie się tylko poprzez wyłączne zarządzanie na określonym terenie. Czyli stawiamy słupki graniczne i ogłaszamy, że to nasz teren, a wobec tego tylko my możemy stanowić na nim prawa. To nie jest nic innego jak zwykła grabież, zawłaszczenie ziemi przez samozwańczych bandytów. Robią to ludzie od tysięcy lat i dalej nie widzą w tym nic złego. Tych zawłaszczeń jest teraz mniej, bo grabieżcy są potężniejsi i mniejsi nie mają wystarczającej siły aby ich pokonać. Nie ma więc takich przypadków, że jakiś Kowalski postanowi ogłosić niepodległość paska ziemi o szerokości 1 cm przebiegającego w poprzek ruchliwej autostrady i opodatkować każdy przejeżdżający po jego terytorium samochód.

Ziemia jest własnością wszystkich ludzi, ale dlaczego więksi grabieżcy, którymi są państwa narodowe, mogą nadal zawłaszczać ją tylko dla własnych celów narodowych? Gdy Katalonia opierając się na tej samej zasadzie chce ogłosić niepodległość, to zdecydowanie jestem temu przeciwny. Choćby dlatego, że czym mniej jest grabieżców, tym mniej jest różnych uregulowań prawnych utrudniających przemieszczanie się.

Unia Ziemi dąży do takich uregulowań, aby nikt nie mógł zagrabić ziemi tylko dla własnych celów społecznych, narodowych, kulturowych czy innych.  Ziemia jest własnością wspólną i nie można ją eksploatować dla własnych zysków. Nie można nakładać podatków tylko z tego tytułu, że ktoś jest na danym terenie. Nie można żądać dodatkowego wynagrodzenia, ponad poniesione koszty, za dobra kopalne.

Naszedł czas, aby na Ziemię spojrzeć dojrzalej i ustanowić zupełnie inne uregulowania prawne.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Zamknięcie

W końcu przyszedł moment przełomu i weryfikacji swoich działań. Nastąpiło wypalenie psychiczne i przestałem już dążyć do kontaktów z ludźmi. Z dniem 10 lipca 2017 r. zamknąłem Punkt Konsultacyjny Diety dr Jana Kwaśniewskiego. Dzień wcześnie organizowałem spotkanie założycielskie Gdańskiego Towarzystwa Optymalnego. Spotkanie odbyło się, ale Towarzystwo nie powstało. Lokal został zamknięty i wykorzystywany jest teraz jako magazyn. Nie będę już organizować w nim żadnych inicjatyw społecznych.

Idea UNII ZIEMI jednak nadal nie umarła. Będę do niej powracać sukcesywnie w ramach wolnego czasu i przemyśleń. Celem docelowym jest napisanie książki, ale może skończyć się to na blogu.


wtorek, 6 czerwca 2017

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Praca

Chcąc uczcić Święto Pracy postanowiłem zorganizować dyskusję na temat pracy. Odbędzie się ona w dniu 01 maja 2017 r. o godz.11:00. Ogłoszenie o treści:

Mam zaszczyt zaprosić miłośników wiedzy na dyskusję o pracy.
Czy praca jest prawem czy obowiązkiem człowieka?
Jaki stosunek do pracy ma Bóg, Kościół, Państwo?
Czy pracę robotów też należy świętować?
Na te i na inne pytania warto poznać odpowiedzi.

Spotkanie odbędzie się w lokalu UNII ZIEMI. Odpowiedzialny za organizację jest Daniel Bojarski (daniel@d.pl). Ilość miejsc ograniczona (20), proszę więc o wcześniejszą rezerwację.

zamieściłem na trojmiasto.pl :

Towarzystwo Metra Nowej Generacji

Mam zaszczyt zaprosić na spotkanie wszystkich zainteresowanych nowymi rozwiązaniami komunikacji proekologicznej, które w niedalekiej przyszłości zmienią oblicze Ziemi. Spotkanie odbędzie się w siedzibie UNII ZIEMI i pod jej patronatem.

Celem spotkania jest omówienie projektu i ewentualnie założenie Towarzystwa Metra Nowej Generacji w Gdańsku.

O takiej treści ogłoszenie ukazało się w trojmiasto.pl

sobota, 22 kwietnia 2017

Dzień Ziemi

W 2009 roku dzień 22 kwietnia został ogłoszony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ, jako Międzynarodowy Dzień Matki Ziemi. Pierwsze obchody odbyły się w 2010 roku. 
Celem tego dnia jest promocja postaw ekologicznych w społeczeństwie. Promocja ta ma polegać na uświadamianiu ludziom, że Ziemia posiada ekosystem, który łatwo można zniszczyć poprzez nieprzemyślaną ingerencję. 
UNIA ZIEMI jak najbardziej wpisuje się w ten program świadomości istnienia Ziemi z jej ekosystemem. Choć świadomość wymaga myślenia, a te jak na razie zdominowane jest przez człowieka, to nie upoważnia ludzi do przywłaszczenia Ziemi tylko dla siebie. Do korzystania z Ziemi mają prawo wszystkie istoty żywe na zrównoważonych zasadach stanowiących podstawę ekosystemu. Uświadomienie tego niesie za sobą nieodwracalne konsekwencje, bo teraz spada na człowieka odpowiedzialność za wybór dobra. Gdy świadomie go nie wybierze staje się barbarzyńcą i wrogiem Ziemi. 

Chciałbym mieć też udział w stabilizacji ekosystemu Ziemi. Zakładam więc na tym blogu stronę poświęconą najbardziej ekologicznego (moim zdaniem) systemu przemieszczania się ludzi po planecie. Takim systemem jest metro pneumatyczne.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Problem

Powiesiłem szyld UNII ZIEMI przy swoim domu i teraz wszyscy mnie się pytają co ona oznacza. Mam problem z odpowiedzią, bo jak wytłumaczyć coś, co jeszcze nie istnieje. UNIA ZIEMI to ruch społeczny, a nie ideologia jednego człowieka. Mogę o UNII ZIEMI napisać książkę, ale tym nie stworzę żywej komórki społecznej opartej na wzajemnych relacjach.

Nie tracę jednak czasu i udzielam się w różnych inicjatywach społecznych, spotkaniach, dyskusjach, forach itp. Lokal, gdzie prowadziliśmy z żoną sklep jest do dyspozycji i bez problemu mogę organizować tam spotkania na 20-30 osób. Na półkach pozostały jeszcze resztki towarów, za które już odprowadziłem VAT po zamknięciu działalności gospodarczej. W marcu odbyły się cztery spotkania, ale tylko w połowie były udane. Na dwa nikt nie przyszedł. W kwietniu  w dniu 23 o godz. 16 planowane jest spotkanie "Optymalnych", czyli stosujących dietę dr Jana Kwaśniewskiego. Jestem na tej diecie od 2003 roku. Nie mam więc problemu aby także w lokalu tym poprowadzić: Punkt konsultacyjne diety dr Jana Kwaśniewskiego.